Poddanie

W Sufizmie poddanie jest główną siłą, która przyśpiesza duchowy wzrost. Bez prawdziwego i zupełnego poddania, następna faza nauki nie może mieć miejsca. Nauki nie tylko sufizmu, lecz również Zen, Buddyzmu Tybetańskiego, czy innych prawdziwych ścieżek, mają pomóc przygotować murid (uczniów), uwolnić ich przywiązania do rzeczy tego świata. Poddanie jest często źle interpretowane jako oddawanie odpowiedzialności za czyjeś działania. "Mój nauczyciel kazał mi zrobić to. Mój szef kazał mi zrobić to. Ty kazałeś mi zrobić to." Przeciwnie do tego, poddanie oznacza uwolnienie swoich przywiązań do tego za kogo się uważasz - tych części Ciebie, które wyobrażają sobie, że wiesz co jest dobre, a co złe, swoich przekonań, poglądów, mienia, wartości, tego co uważasz za prawdziwe lub fałszywe. Zauważ, że mówię "przywiązania" a nie samego posiadania. W Islamie nie ma przymusu (poddanie) i nikt Ci nie mówi, abyś oddał swoje mienie i żył w komunie. Doskonała ludzka istota bierze odpowiedzialność za swoje wybory i działania ­ to jest tym, co różni nas od innych form życia na tym świecie - zdolność wyboru.

Moja znajoma biorąc swojego osła na spacer zdecydowała, że ponieważ jest zimno i ślisko oraz iż ma założone rękawiczki, będzie lepiej jeśli zawiąże ośli powróz wokół swojego nadgarstka. Po pewnym czasie spaceru osioł poczuł chęć na małą przebieżkę i pociągnął ją za sobą. Solidnie przywiązana do osła, biegła tak szybko jak tylko potrafiła, starając się za nim nadążyć. Nie było to jednak wystarczająco szybko, więc była wleczona na brzuchu, aż osioł zdecydował się zatrzymać. Pokaleczona, posiniaczona i potrzebująca szwów udała się po pomoc na pogotowie. Nauczyła się, że możemy przywiązywać sznur naszych przywiązań do naszego nafs (ego) lub możemy przywiązywać ten sam sznur do Boga. Pierwsze oznacza poddanie się naszemu emocjonalnemu i stale zmieniającemu się światu. Możemy być jednak mądrzy i poddawać się Bogu. Nie ma nic więcej pomiędzy.

Jak pewnie wiesz, w Ameryce reklamodawcy i ich klienci chcą przywiązać cię do swoich produktów i usług. Wszędzie gdzie spojrzysz znajduje się nazwa produktu. Jeśli poddajesz się temu oddziaływaniu reklamodawców i wierzysz im, bez znaczenia jak dużo już posiadasz produktów , chociaż jesteś może zaspokojony przez kilka minut, nie będziesz szczęśliwy lub zadowolony przez dłuższy czas. Te stałe zabieganie o naszą uwagę jest tym samym sposobem w jaki nasze nafs (ego) jest ciągle w pracy nad nami. Nie ustaje ono, aż uzyska naszą niepodzielną uwagę. Dla nafs, nawet to nie jest jeszcze wystarczające, chce uczynić Ciebie swoim niewolnikiem.

Jako Sufi pragniemy tylko czynić boską wolę, a nie wolę naszego ego. To jest powód dlaczego praktykujemy i skupiamy się na poddaniu Bogu. Czyj jest w końcu ten wszechświat? Czemu nie oddać z powrotem swojego życia temu, który nas obdarzył nim?

Jaki jest najlepszy sposób poddania i życia w codziennym świecie?

Minuta po minucie. Wykonywanie duchowej praktyki przed pracą da Ci start, który pomoże Ci pozostawać w Twoim sercu i pozwoli Ci zachowywać spokój w ciągu dnia. Rób przerwy pozwalając sobie powracać do centrum serca lub trzymaj coś w swojej kieszeni, co przypomina Ci o Bogu, jak np. modlitewne paciorki. Wizerunek Twojego nauczyciela lub obraz przyrody jest wielce pomocny, a mikro-ogrody Zen wywołują medytacjne chwile spokoju. Kiedy działanie w świecie staje się zbyt intensywne, nie pozwalając Ci jasno myśleć, usprawiedliw siebie i wycofaj się. Powróć do Twojej duchowej praktyki, aż poczujesz się zdolnym nie wiązać się z rezultatami Twoich działań.

Aby pomóc nam utrzymać nasze nafs (ego) pod kontrolą, poddanie pozwala pokorze przeniknąć naszą istotę jak zapach kadzidła. Intencją, kryjącą się za poddaniem, jest posiadać Boską szczęśliwość wewnątrz nas. Jeśli Bóg jest szczęśliwy z tego co robimy, wtedy możemy być spokojni i bezpieczni, czuć się pod Boską opieką. Wyobraź sobie swoje istnienie całkowicie polegając na Bogu we wszystkim. To może wyglądać tak, że chociaż pensję otrzymujesz od swojego szefa wiesz, że Twoim prawdziwym szefem jest Bóg. Może Ci się wydawać, że sam prowadzisz samochód, lecz kto kieruje Tobą? Jeśli wiesz, że wszystko pochodzi od Boga, jakie niebezpieczeństwo może Cię dotyczyć? Kiedy polegasz na manifestacjach, aby otrzymać to co chcesz, wynik jest niepewny. Prawda jest taka, że to Bóg jest tym, który dostarcza i zajmuje się Tobą i obdarza Cię tym co potrzebujesz. Jeśli polegasz na Bogu we wszystkim, wtedy jesteś poddany i Boskie błogosławieństwa spływają na Ciebie, a Boskie światło otula Cię spokojem.

Czy poddanie, czyli uwalnianie przywiązań jest ty samym co buddyjska zasada nie-przywiązania lub czy jest odmienną rzeczą w sufizmie?

To nie jest zamierzona rozprawa o porównywaniu duchowych dyscyplin. Jakkolwiek, jest to interesujące popatrzeć na różnice w tym jednym przypadku. W ogólności, Buddyzm zawiera przekonanie, że ten świat jest iluzją - Samsarą. Może on prowadzić tylko do cierpienia, ponieważ nie istnieje żadna rzeczywistość w stworzeniu. To jest gra cieni, w którą zostaliśmy włączeni. Dlatego, przez uwolnienie siebie z niej i wchodzenie w mądrość Buddy (wstrzymanie wiążącego zmysły odróżniania) możemy uciec z cyklu cierpienia.

W sufizmie, praktykujemy uwalnianie naszych przywiązań tak, żeby nasze serce mogło powrócić do swojego pierwotnego stanu, który jest byciem w ciągłym wspominaniu Boga. Przywiązania zakłócają sercu jasne słyszenie czego Bóg chce. W ten sposób naszą intencją jest oczyścić naszą istotę z wszystkiego co przywarło do nas po drodze. Serce jest lustrem, które stało się zabrudzone przez kurz i musi być oczyszczone i wypolerowane, aby odbijać boskie światło, które świeci w nas. Stworzony świat jest zamiarem przejawienia 99 imion Boga. Kiedy zakończymy cykl oczyszczania naszej jaźni z naszych przywiązań (z nafs), możemy wtedy obrócić się, aby zobaczyć świat w całkowicie odmienny sposób. Poprzez Boskie przejawienia jesteśmy teraz otwarci, aby uczyć i rozszerzać naszą świadomość stworzenia, oraz możemy uczestniczyć w nim bez przywiązań do rezultatów.

Skąd znasz Boską wolę?

Dzięki pozostawaniu cichym i słuchaniu. Naucz się szukać i dostrzegać Boskich odpowiedzi. Kiedy ewentualna wiadomość lub odpowiedź jest uświadamiana lub otrzymywana, wtedy potrzebujemy upewnić się, że jest prawdziwa i poprawna. Szukamy potwierdzenia wewnątrz i na zewnątrz. Jeśli przesłanie pochodzi z wewnątrz, jak np. we śnie, szukamy zewnętrznego jej potwierdzenia - od przyjaciela, kolegi lub z książki. Jeśli pochodzi ona od przyjaciela lub z książki, wtedy czekamy na potwierdzenie z wewnątrz - jako sen lub odczuwanie jasności w sercu.

Czy poddanie przyjmuje rzeczywistość w całości i jeśli tak, jaka jest rola dla tych, którzy chcą zmieniać rzeczywistość, tj. redukować cierpienia i powiększać sprawiedliwość?

Jest ważnym zrozumieć, że wszystko co wydarza się, dzieje się na wielorakich płaszczyznach. To co postrzegasz w działaniu jest w najlepszym razie tylko jedną siódmą faktycznego wydarzenia. Jeśli jest to naturalna katastrofa, może być wiele oczywistych jej przyczyn. Jeśli tornado zniszczy miasteczko, możesz wyśledzić szybkość wiatru oraz zobaczyć obszary niskiego ciśnienia w ruchu. Bóg poprzez naturę jest odpowiedzialny, a przyczyny są czasami bardziej oczywiste, a kiedy indziej mniej. Prawdopodobnie Bóg potrzebował oczyścić obszar lub dostarczyć gleby z potrzebną odżywką dla przyszłych czasów. Może być wiele powodów, które nigdy mogą nie być ujawnione, czemu Bóg zrobił takie działanie. Lecz możesz być pewny, że nie jest to mściwe, bez znaczenia lub przypadkowe. Boskie miłosierdzie i współczucie są wszędzie.

Kiedy jest to ludzkie działanie, jak zamach, wojna lub bombardowanie, wtedy to ludzie są za to odpowiedzialni, a nie Bóg. Odkąd Bóg obdarzył nas w zdolność do dokonywania wyborów, to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze działania i rozliczani za nie.

Starania, by zmieniać świat zanim zmienimy siebie, będą tylko prowadzić do wewnętrznego sabotażu. Będą zanieczyszczać intencję zmieniania świata twoją własną dumą, arogancją i "słusznością." Prawdziwa i trwała zmiana dzieje się tylko wtedy, gdy jesteś wystarczająco oczyszczony wewnątrz, aby słyszeć swoje serce. Ktoś nie może przepowiedzieć jaka będzie wola Boga. Czy Bóg powinien zdecydować, że masz maszerować na stolicę, aby protestować przeciw zatruwaniu wody, wtedy jest to Boskie przesłanie dla Ciebie. Dobry Sufi dostarcza wiadomość bez oczekiwań i bez przywiązania. To jest Boska wola, to ma być zrobione. Jest zbyt łatwo stać się przywiązanym do przesłania lub do nadawcy. To mogłoby tylko zatruć "przyczynę" wiadomości osobowością i zniszczyć ją. Jak dzięki UPS, wiadomość jest dostarczana i to jest to. Będziesz wiedział jeśli zostaniesz wybrany, aby poprowadzić innych lub uczestniczyć w marszu. Do tego czasu, skuteczniej i lepiej przygotowywać i oczyszczać siebie oraz pracować nad usuwaniem dumy. To jest świat Boga, i chociaż jesteśmy odpowiedzialni za nasze działania, w sufizmie próbujemy działać wraz z naszym sercem, w całej pokorze i skromności. Najlepszy rodzaj zmiany pochodzi z wewnątrz.

To co jest w naszej mocy, to zdolność stawania się najlepszą ludzką istotą jaką możemy być (z pomocą Boga) i to jest powód, który potrzebuje być broniony ponad wszystkimi innymi. Sufi wierzą, że grupa jednostek, która jest dobrym przykładem dla innych może uczyć i zmieniać więcej ludzi i powodować więcej sprawiedliwości, niż tysiące marszów na stolicę.

Co dzieje się kiedy mój samochód zepsuje się? Czy powinienem powiedzieć: "To jest Boska wola i to wszystko? Czy to jest poddanie?"

Obdarzono nas inteligencją podobnie jak odpowiedzialnością za nasze działania. Pewne rzeczy są w obrębie naszego obciążenia i musimy zajmować się nimi. Powinniśmy robić wszystko w granicach naszej mocy, aby dbać o naszą rodzinę, samochody, wykształcenie i nasze związki. Oczekuje się od nas jak największego starania, jaka by nie była sytuacja. Wiemy, że Bóg dowodzi i steruje wszystkim wokół nas. Co jest najbardziej interesujące to to, że cokolwiek wydarza się Tobie jest Twoją ścieżką, Twoją nauką, Twoją tajemnicą. Nikt inny nie doświadcza świat w ten sposób. Przeto zależy to od Ciebie, aby zrozumieć sytuację w pełni. Zobacz zdarzenie w wielo-opcyjny sposób, z różnych oczu, z różnych punktów widzenia. Spróbuj dostrzec wzory, lekcje. Pobierz całą esencję jaką możesz z tej sytuacji tak, abyś mógł jak najwięcej nauczyć się od niej. Użyj wszystkich Swoich zmysłów i zdolności, aby być obecnym w uświęconym TERAZ. To jest w miejscu, gdzie się zaczyna przyszłość. Tak bądź świadomy nasion, które siejesz.

A co o akceptacji negatywnych wydarzeń?

Bóg jest najlepszym nauczycielem. Poświęcenie czasu na refleksję o "negatywnym" doświadczeniu jest konieczne, aby głębiej zrozumieć jego przyczynę(-y). Dzięki dochodzeniu do źródła takiego doświadczenia istnieje duża możliwość nie powtórzenia takiego zdarzenia i bycia zdolnym posuwania się naprzód. Koncepcja "negatywności" sugeruje tracenie w stosunku do sytuacji. Jeśli sytuacja jest używana, aby uczyć się od niej i rozwijać, wtedy obraca się i staje się pozytywnym dodatkiem do twojego życia. Jeżeli otrzymałeś cytryny, zrób z nich lemoniadę. Jeżeli otrzymałeś dużo gówna, sprzedaj je na nawóz.

Jak pracować nad akceptacją tego co otrzymujemy?

Zastanawianie się i niereagowanie szukaniem pomocy kogoś, aby zaakceptować. Patrzenie na całą sytuację, próbując dostrzec jak inne kawałki pasują do niej, może dać Ci większy obraz, który pozwoli zrozumieć i przyjąć ją. Kiedy istnieje już zrozumienie może się zacząć formułować akceptacja.

--------------

Fragmenty z Qadiri Rifai Tariqa - Discussions by Shaykh Ibrahim Spiegel - Surrender
Shaykh Ibrahim Spiegel
Z angielskiego tłumaczył Arkadiusz Choczaj


Qadiri Rifa'i Tariqa PO. Box 2511 Napa, Ca. 94558 (v)707-552-7646 (f)707-255-2587


Strona ta pochodzi z internetowych stron Zakonu - Qadiri Rifa'i Tariqa. Polecam wszystkim odwiedzić ten adres. Znajduje się tam wiele ciekawych i bardzo inspirujących tekstów. Oryginalna angielskojęzyczna wersja tej strony dostępna jest tu - Qadiri Rifai Tariqa - Discussions by Shaykh Ibrahim Spiegel - Surrender.


Artykuły i fragmenty książek

Strona główna

Ostatnia aktualizacja tej strony:
07-06-2004

Kontakt z autorem strony - e-mail:
Arkadiusz Choczaj
sufizm@poczta.onet.pl