PRZYPOWIEŚCI cz.2

Priorytety
Pragnienie
Uczniostwo


Priorytety

Gramatyk wpadł do studni pewnego dnia i miał kłopot z wydostaniem się z niej po śliskiej ścianie.

Niedługo później, Sufi całkiem przypadkiem usłyszał krzyki człowieka o pomoc. W zdawkowym codziennym języku Sufi zaoferował pomoc.

Gramatyk odpowiedział, "Mógłbym z pewnością przyjąć twoją pomoc. Lecz przy okazji, popełniłeś błąd w swojej mowie," który to gramatyk kontynuował wyjaśniać.

"Racja" - przyznał Sufi. "Najlepiej wyruszę za chwilę i spróbuje ulepszyć moje zdolności." I tak uczynił, pozostawiając gramatyka na dnie studni.

Autor Nieznany


Pragnienie

Pewien cesarz wychodził ze swojego pałacu na swój poranny spacer, kiedy spotkał żebraka. Zapytał go: "Czego chcesz?"

Żebrak zaśmiał się i powiedział: "Tym mnie pytasz, tak jakgbyś mógł wypełnić moje pragnienie!"

Król był obrażony. Powiedział: "Oczywiście, mogę spełnić twoje pragnienie. Co to jest? Tylko powiedz mi je."

A żebrak odpowiedział: "Pomyśl dwukrotnie zanim coś obiecasz."

Żebrak ten nie był zwyczajnym żebrakiem, był mistrzem cesarza w poprzednim życiu. Obiecał on, że w tym życiu: "Przyjdę i spróbuję przebudzić cię w twoim następnym życiu. Te życie już straciłeś lecz powrócę znowu." Lecz król zapomniał to kompletnie - którz pamięta swoje przeszłe życie? Więc upierał się nadal: "Spełnie wszystko o co poprosisz. Jestem bardzo potężnym cesarzem, cóż mógłbyś ewentualnie pragnąć czego nie mógłbym ci dać?"

Żebrak odpowiedział: "Jest to bardzo proste pragnienie. Czy widzisz tą żebraczą miskę? Możesz ją czymś napełnić?"

Cesarz rzekł: "Oczywiście!" Zawołał jednego ze swoich wezyrów i powiedział mu: "Napełnij żebraczą miskę tego człowieka pieniędzmi." Wezyr poszedł i wziął pewną ilość monet i wsypał je do miski, a one znikły. I wsypywał ich więcej i więcej, a w momencie, kiedy mógłyby one wypełnić nią, znikały. I żebracza miska pozostawała zawsze pusta.

Cały pałac zgromadził się. Od osoby do osoby pogłoska rozeszła się wśród całej stolicy, i ogromny tłum zebrał się. Prestiż cesarza był at stake. Powiedział on do swoich wezyrów: "Jeśli całe królestwo jest stracone, jestem gotów stracić je, lecz nie mogę być pokonanym przez tego żebraka."

Diamenty, perły i szmaragdy, jego skarbiec zaczynął stawać się pusty. Żebracza miska wydawała się być bez dna. Wszystko co był wkładane do niej - naprawdzę wszystko! - natychmiast znikało, przestawało istnieć. Ostatecznie it was the evening, i ludzie stali wokół w całkowitym milczeniu. Król upadł do stóp żebraka i przyznał swoją porażkę. Powiedzał: "Tylko powiedz mi jedną rzecz. Jesteś zwyciężcą - lecz zanim odejdziesz, proszę tylko spełnij moją ciekawość. Z czego wykonana jest ta żebracza miska?"

Żebrak zaśmiał się i odpowiedział" "Jest wykonana z ludzkiego umysłu. Nie ma w niej żadnej tajemnicy. Jest ona po prostu wykonana z ludzkiego pragnienia."

Zrozumienie tego transformuje życie. Go into one desire -- what is the mechanism of it? Z początku pojawia się wielkie podniecenie, wielkie poruszenie, ryzyko.Odczuwasz wielki kopniak. Somehting is going to happen, you are on the verge of it. And then you have the car, you have the yacht, you have the house, you have the woman, and suddenly all is meaningless again.

Co się wydarza? Twój umysł zdematerializował to. Samochód jest gotowy do jazdy, lecz nie ma już więcej podniecenia. Podniecenie było tylko w dostawaniu go. Stałeś się tak pijany pragnieniem, że zapominałeś swojej wewnętrznej nicości. Teraz pragnienie jest spełnione, samochód jeździ, kobieta leży w twoim łóżku, pieniądze są na twoim koncie - i znowu podniecenie znika. Znowu jest pustka, gotowa cię pożreć. Znowu musisz stworzyć inne pragnienie, by uciec przed tą bezziewną otchłanią.

W ten sposób osoba porusza się z jednego pragnienia do następnego. W ten sposób osoba pozostaje żebrakiem. Całe twoje życie potwierdza to wciąż i wciąż - każde pragnienie frustruje. A kiedy cel jest osiągany okazuje się że, potrzebujesz kolejne pragnienie.

Dzień, w którym zrozumiesz, że podążanie za pragnieniami prowadzi do klęski, stanie się zwrotnym punktem w twoim życiu.

Inną podróżą jest ta wnętrzna, poruszać się ku wnętrzu. Powróć do domu.

Autor Nieznany
Znalezione:
Parables, Stories from Around the World


Uczniostwo

Kiedy wielki suficki mistyk Hasan umierał, ktoś zapytał: "Hasan, kto był twoim mistrzem?"

Powiedział: "Miałem tysiące mistrzów. Jeśli miałbym przytoczyć ich imiona zajęłoby to miesiące, a może lata, a jest już na to zapóźno. Lecz o trzech mistrzach na pewno ci opowiem.

Jednym był złodziej. Kiedyś zabłądziłem na pustyni, i kiedy dotarłem do miasteczka było już bardzo późno, wszystko było zamknięte. Ale w końcu znalazłem jednego człowieka, który próbował zrobić otwór w ścianie domu. Zapytałem go, gdzie mógłbym się zatrzymać a on rzekł - "O tej porze nocy to będzie trudne, lecz możesz zostać ze mną - jeśli możesz przebywać ze złodziejem".

A człowiek ten był tak piękny. Pozostałem z nim przez jeden miesiąc! I każdej nocy mówił do mnie: "Teraz idę do mojej pracy. Odpoczywaj, módl się". Kiedy wracał pytałem: "Czy zdobyłeś coś?". On odpowiadał: "Nie, nic dzisiejszej nocy. Lecz jutro spróbuję ponownie, Boska wola." Nigdy nie był w beznadziejnym nastroju, był zawsze szczęśliwy.

Kiedy medytowałem i medytowałem przez lata bez końca i nic się nie wydarzało, wiele razy pochodziła chwila, kiedy byłem tak zdesperowany, bez nadziei, że myślałem skończyć całą tą niedorzeczność. I nagle przypominałem sobie złodzieja, który powiadał każdej nocy - "Z Boską wolą, jutro to się wydarzy.'

A moim drugim mistrzem był pies. Gdy szedłem do rzeki, spragniony, zbliżył się pies. Był on też spragniony. Spojrzał w rzekę i zobaczył tam innego psa - swoje własne odbicie - i przestraszył się. Przerażony uciekł, ale jego pragnienie było tak wielkie, że powracał. Ostatecznie, pomimo swojego strachu, wskoczył do wody, a znajdujący się tam obraz zniknął. I zrozumiałem, że to przesłanie przyszło do mnie od Boga: każdy musi wskoczyć pomimo wszystkich obaw.

A trzeci mistrzem było małe dziecko. Wchodząc do miasta zobaczyłem dziecko niosące zapaloną świecę. Szło ono do meczetu, aby złożyć tam świeczkę.

Dla żartu zapytałem chłopca - "Zapaliłeś świeczkę samemu?". Odpowiedział - "Tak, proszę pana". Zapytałem - "Był moment, kiedy świeca była nie zapalona, a potem moment, kiedy świeca zapaliła się. Czy możesz mi pokazać źródło, z którego pochodzi światło płomiena?'

Chłopiec uśmiechnął się, zdmuchnął świecę, i powiedział - "Teraz zobaczyłeś jak światło odchodzi. Gdzie ono poszło? Ty mi to powiedz!'

Moje ego zostało roztrzaskane, moja cała wiedza została roztrzaskana. W tym momencie poczułem swoją głupotę. Od tego wydarzenia porzuciłem całą moją uczoność.

Jest prawdą, że nie miałem żadnego mistrza. Lecz to nie oznacza, że nie byłem uczniem - uznawałem całe istnienie jako mojego mistrza. Moją Uczniostwo było bardziej zawiłe, niż jest twoje. Ufałem chmurą, drzewą. Ufałem istnieniu jako takiemu. Nie miałem mistrza ponieważ miałem miliony mistrzów, uczyłem się z każdego możliwego źródła. Być uczniem jest konieczne na ścieżce. Co oznacza być uczniem? To oznacza być zdolnym uczyć się. Być otwartym na naukę to być podatnym na zranienie przez istnienie. Z mistrzem zaczynasz uczyć się uczyć.

Mistrz jest basenem, w którym możesz się uczyć jak pływać. Kiedy się nauczysz, wszystkie oceany są twoje."

Autor Nieznany
Źródło:
Parables, Stories from Around the World


PRZYPOWIEŚCI cz.1


Przypowieści

Strona główna

Ostatnia aktualizacja tej strony:
00-04-11 12:07:14

Kontakt z autorem e-mail:
Arkadiusz Choczaj